Kronika
Spotkania
Foto
Galeria
Terminarz
Tworczosc
Logi
Informacja o serwisie

Log


*** MacKanacK is now known as Johann
*** DrYoung is now known as Johnson

[Johann] czy ja robilem juz sekcje tego gostka?
[Yva-Ahn] Carlos: To co xhxesz, w granicach rozsadku.
[Carlos^] ok
[Johnson] okie 
[Yva-Ahn] Johann: Jestes z Arkham?
[Johann] nie :)
[Johann] yva: nie, z Bostonu
[Yva-Ahn] To nie robiles. Ale slyszales, ze zmarl na wylew.
[Yva-Ahn] DrY: Spostrzegasz zone goscia, Znasz ja. Teraz stoi sama i placze.
* Johnson jest z (cholera ktore to lata ? ) - no dobra z Nowego Orleanu
[Carlos^] jaki jest powod smierci tego goscia?
[Johann] kobieta potrzebuje, hyp, mocnej, meskiej piersi... hyp
[Yva-Ahn] Carl: Wylew.
[Yva-Ahn] Johann: To dzialaj!
[Johann] Carlos: hyp, ano cos go trafilo, hyp, wylew
* Johnson podchodzi do kobiety - i pyta " dlaczego placzesz ?"
* Johann spoglada z wyrzutem na Johnsona
[Johnson] No dobra ... nic nie mowie ... podchodze i obejmuje ja ramieniem 
[Yva-Ahn] Johnson: Bo maz mi umarl. Mowilam mu, :-((, mowilam...
[Carlos^] podchodze do tej kobiety i pocieszam ja gadkami typu nieplacz tam mu lepiej itp
* Johann kuca nad trumna.
[Yva-Ahn] Kobieta: Lapska precz. Moze pozniej. ( Ma okolo 60 lat ).
[Johnson] Kto ci umarl ? /me zaglada ciekawie do grobu 
[Johann] trza go pokroic, hyp, hehe
[Yva-Ahn] Johann: JEST POGRZEB!!! Wlasnie przyszedl ksiadz i smeci.
[Johnson] Kobieta : co mu mowilas ?
* Johann nie zwraca uwagi na xiedza
[Johann] zaglada do trumny
[Yva-Ahn] To przez nich, chlip, 
[Johnson] Kobieta : przez jakich ich ]
* Johann podchodzi do ksiedza
[Yva-Ahn] Johann: Widzisz faceta w garniturze posmiertnym, ewidentnie sztywny. Na szyi spostrzegasz cos blyszczacego.
[Johnson] Kobieta : o kim mowisz ?
* Johann bierze cos blyszczacego
[Yva-Ahn] Johnson: O mezu i tych, jego znajomych...
[Yva-Ahn] Johan: Typowy znak starszych bogow.
[Johnson] Johann : nie ksiadz jest marwy ~! tylko ten w trumnie
* Johann zdejmuje takze zegarek i pierscienie, jezeli sztywniak ma jakies
* Johann lekko zataczajac sie podchodzi do xiedza.
[Yva-Ahn] Johann: Kiedy zabierasz sie za pierscionki, spotrzegasz, ze ludzie dziwnie na ciebie patrza.
[Johann] hyp, no co sie gapita?
[Johann] nie zaplacil mi za krojenie!
[Johann] hyp
[Yva-Ahn] Johann: Ksiadz patrzy na ciebie z pogarda. SLucham chlo... synu?
[Johnson] Tlum : no co sie gapicie ? jestesmy z FBI mamy nakaz rewizji 
[Carlos^] podchodze do johana i mowie zeby przestal
[Yva-Ahn] Johnson: Olewaja cie.
[Yva-Ahn] Carlos: OK!
[Johnson] Kobieta : kim byli znajomi twojego meza ?
[Johann] carlos: sam przestan, bo ubrales sie jak ostatnia oferma. nie widzisz, ze wszyscy na czarno?
[Johann] carlos: a ten rozowe gatki ubral
[Yva-Ahn] Jakas grupa, byc moze Gwiezdna Wiedza, czy cos w tym stylu ^_^
[Johnson] Kobieto : mozesz wyrazac sie jasniej ? Z kim zadawal sie twoj maz ? Ilu ich bylo ?
[Carlos^] Johan to pogrzeb z martwiakami pobawisz sie pozniej!!!
[Johnson] Kobieta : Tworyli jakas ogranizacje ? Mow wszystko co wiesz 
[Johann] Gwizdne wojny?
[Yva-Ahn] Johnson: Kobieta mowi chlip, chlip, chlip. A co to da?
[Johann] gowno da, babo zczezna
* Johann spluwa pogardliwie i mowi: Wszystkich nas czeka zaglada
[Carlos^] k: moze to nie byl wylew
[Johnson] Kobieta : musze to wiedziec , bylem przyjacielem twojego meza - chce wiedziec dlaczego umarl - bo to ze nie byl to "wylew" to juz sie domyslilem 
[Yva-Ahn] Piorun uderza w ziemie zaraz kolo Johanna.
[Johnson] ??? 
[Yva-Ahn] Johnson: Kobieta mowi: Mam dziennik, ale to pamiatka..!
* Johnson patrzy na dziure kolo Johanna - ale ci sie koles upieklo :)
* Johann mowi spokojnym glosem do xiedza: Piorunochrony trza wstawic... nowe.
[Johnson] Kobieta : moglbym go obejrzec ?
[Yva-Ahn] Ksiadz mowi: Ta...
[Carlos^] k: Moze tam jest jakas wskazowk dotyczaca jego smierci
[Johnson] gdzie jest Blackhnd ??? stoi kolo nas ? czy jest denatem ?
[Yva-Ahn] Kobieta do Johnsona: Jesli spotka sie pan ze mna wieczorem, pod biblioteka.
* Johann podchodzi do kobiety.
[Carlos^] k: Ja tez przyjde
[Johann] Prosze pani, czy pani wie, ze pani jest cala z drewna?
[Johnson] Kobieta : nie ma nie ma - do wieczora bedziesz martwa ... a ja nie bede sie bawil w przeszukiwanie Twojego domu 
[Johann] hyp
* Johann pociaga jeszcze lyk z flaszki.
[Johnson] Kobieta : chce zobaczyc teraz
[Johann] hyp
[Yva-Ahn] Johnson: Nie ma pan za grosz szacunku dla zmarlych ?!?!
* Johann ma szacunek dla zmarlych tylko jezeli leza dobrze pokrojeni, hyp, na stole
[Johnson] Johnson : to anonimowy abstynent
[Johnson] Johann to anonimowy abstynent
 Yva-Ahn  Wiesz, ze jest prohibicja?
-]  Yva-Ahn  jak jestem trzezwy to wiem
[Carlos^] johnson: nie teraz niech sie troche uspokoi
[Yva-Ahn] Johann: Spostrzegasz policjanta.
[Johann] hyp
[Johann] policjant + zwloki = morderstwo (chowajac flaszke)
* Johnson wyrywa butelke Johannowi i wrzuca do grobu 
[Yva-Ahn] Johnson: NEKROFIL?
[Johann] ej, no, ta woda, hyp, ognista, mnie troche kosztowala!
[Johnson] Policjant : to on psze pana ... nawet po smierci lamie prawo 
[Carlos^] Johnson: z tym abstynentem to mial byc zart tak?
* Johann spoglada na kobiete: za kogo pani wyszla!
[Yva-Ahn] Policjant ziewa i mowi: DObra, dobra. Chcesz kupic taniej?
[Johann] hyp!
[Johann] hyp?
[Johnson] Carlos : nie - on jest anonimowym abstynentem - pie zeby ukryc to ze jest abstynenetem
* Yva-Ahn pyta, czy wreszcie zajmiecie sie dziennikiem.
[Carlos^] aaaaaaaaaaaaaaaa
[Johann] dziennik?
[Johann] to juz wiadomosci sa?
* Johnson dalej inwigiluje kobiete 
[Johann] hyp
[Yva-Ahn] Johnson: To znaczy?
[Carlos^] ide po ten pieprzone dziennik
* Johann dalej inwigiluje flaszke (nowa)
[Johnson] Johann : nie dopiero jest 17.00 
[Johnson] Johann : po wieczorynce
[Yva-Ahn] Minela godzina. Johann padl nieprzytomny.
* Johnson pyta kobiete czy moge isc z toba do domu zobaczyc dziennik ?
[Johann] hyp
[Yva-Ahn] Kobieta mowi: No, ostatecznie. Ale jak pan sie nazywa?
* Johnson kleka obok Johanna i pierze go po pysku - chlast, chlast
[Johann] hyp
[Johnson] Kobieta : przeciez znamy sie juz od tylu lat .... 
-]  yva-ahn  let me know keidy bede mogl wykrztusic cale zdanie
[Yva-Ahn] Kobieta jest lekko obruszona zachowaniem Johnsona: Najpierwa z nia gada, a pozniej leje po pysku chlora.
[Yva-Ahn] Johann: odzyskujesz przytomnosc!
[Johann] hyp!
[Carlos^] ja zaczenam z nia rozmawiac
[Johnson] Kobieta : przeciez nie Ciebie leje 
* Johann wstaje, podchodzi do kobiety i mowi: prosze pani, hyp.
[Johnson] Kobieta : nazywam sie Johnson.
[Yva-Ahn] Konbieta do Johnsona: Moglubysmy jechac. Lepiej wczesnie niz pozno.
[Johann] Kobieta: znalazlem cos bardzo ciekawego w pani mezu, ale musimy przeczytac jego dziennik by zobaczyc o co chodzi itd.
[Johnson] Okie zbieramy sie 
[Johann] Kobieta: no i musze miec, hyp, pani pozwolenie na sekcje pani meza
[Carlos^] czy moglibysmy pojsc zobaczyc dziennik
[Johann] carlos: dziennik jest o 19:30!
* Johnson bierze flaszke Johanna co sprawia ze ten podaza za nim 
[Yva-Ahn] Kobieta mowi: Nazywam sie Wendy Peterson.
[Yva-Ahn] Johann: Czujesz nieodparta chec podazania za Johnsonem.
[Carlos^] ok jedzmy
* Johann jest hetero
* Johann idzie za kobieta, nie Johnsonem
[Johnson] Johann : musimy zdazyc na Kubusia
[Johann] hyp
[Johann] ale wezcie taksowke
[Johnson] idziemy
[Johann] jedziemy
[Yva-Ahn] Kobieta ma Forda K
[Johnson] Kobieta : daleko pani mieszka ?
 Yva-Ahn  Powazniej!
[Yva-Ahn] Kobieta do Johnsona: Na Post Street.
-]  Yva-Ahn  spoko, jestem pijany w sztok
[Carlos^] ok ja place
[Carlos^] to co innego
[Johnson] Extra ... /me otwiera sobie drzwi do samochodu  siada na przednim siedzeniu 
* Johann w cieple forda zasypia na dobre. hrrr hrrr
[Yva-Ahn] Johann: Tak jest.
[Yva-Ahn] Wsyscy wsiedli? To jedziemy.
[Johann] nagle /me sie zrywa i krzyczy: ONI TU SA! ONI TU SA!
* Johann wyciaga amulet starszych bogow
[Johann] i przyciska sobie do serca
[Johann] oddech sie powoli uspokaja
[Johann] aaaaaa.... jestem w fordzie, hyp
[Johnson] ???
* Johann zasypia.
[Johnson] Johann : a nie w windzie
[Yva-Ahn] Johann: W fordzie K - Totalna Klaustrofobia.
[Johnson] Jak cicho i dobrze
[Carlos^] ^C4,1^_ ok spadam mam cos waznego do roboty do przeczytania jutro
*** Signoff: Carlos^ (cze wam all)
[Yva-Ahn] O.K. Samochod zatrzymuje sie przed jakims domem.
* Yva-Ahn pyta czy cos sie zepsulo, czy nic nie mowicie.
* Johann spi.
[Yva-Ahn] Johann sie budzi.
* Johann sie budzi.
[Johann] Er, to juz dom, mamo?
[Johann] hyp
[Johann] e, tzn. prosze pani
* Johnson po prostu czeka az dojedziemy 
[Yva-Ahn] Dojechaliscie!!!
* Johann gramoli sie z auta
[Johnson] Uhm :) /me patrzy w okno i wysiada
[Yva-Ahn] Widzicie stary, 2-pietrowy dom.
* Johnson bezceremonialnie idzie za kobieta (a nawet przed nia)
[Johann] hyp
* Johann bezceremonialnie beka.
* Johann powoli trzezwieje...
[Yva-Ahn] Kobieta idzie w strone drzwi. Wyjmuje klucz, odwraca sie i... mowi, ze chce aby chlor poczekal.
[Yva-Ahn] Otwiera drzwi i zaprasza Johnsona do srodka.
[Johann] Carlos: sorry chlopie, masz czekac
* Johann wchodzi.
[Johnson] Kobieta : kto :? chlor ???
[Yva-Ahn] Johannowi drzwi zatrzasnely sie przed nosem i sie przewrocil.
[Johann] chyba etanol
[Johann] ;-)
* Johnson wchodzi i zamyka drzwi
* Johann wstaje.
[Yva-Ahn] Johnson: CHLOR, od chlania.
* Johann idzie na tyly mieszkania zagladajac w okna.
[Yva-Ahn] Johann: Chce ci sie lac.
* Johann leje pod oknem patrzac przez nie
[Johnson] Kobieta : pokaze mi pani ten dziennik ?
[Johann] a pozniej rozpina rozporek ;-)
[Yva-Ahn] Johnson: Kobieta wprowadza cie do salonu.
[Yva-Ahn] Znika na chwile i po chwili wraca z ksiazeczka.
[Yva-Ahn] No???
[Johnson] MG : no niech mi w koncu pokaze - to czlowiek a nie robot weiloczynnosciowy sterrowany glosem
[Yva-Ahn] Johnson: Daje ci mala czerwona ksiazeczke ( nie partyjna ) .
[Johnson] Kobieta : otworz dziennik na pierwszej stronie :)
* Johnson oglada , otwiera i czyta - co widzi?
[Yva-Ahn] Johnson: Podkreslam: PODAJE CI DZIENNIK.
[Yva-Ahn] O
* Johann skonczyl lac.
[Johann] hyp
* Johann gramoli sie przez okno na tyly mieszkania.
[Johann] coz za goscinnosc
[Yva-Ahn] Widzisz: Dziennik Easta Clintwooda.
[Johnson] clint Eastwood ???
 Yva-Ahn  Widzisz jakis cien w mieszkaniu.
[Johnson] to moj dziadek
[Johnson] MG : co w srodku ? 
[Yva-Ahn] Johnson: Mozesz zrobic tak,zebys nie widzial moich mesgow?
[Yva-Ahn] Johnson: Na razie nic za malo czasu...
[Johnson] MG : Okay . ale ja ich nie widze - to znaczy te do mnie widze
[Yva-Ahn] Johann: Sylwetka czlowieka... RUsza sie cicho i szybko. Przez twoj zamroczony alkoholem mozh przemyka mysl: KRADZIEJ!
[Johnson] MG : nie rozumiem z smesgami o co ci chodzi
[Johann] kurwa mac, wdowe okradasz pacanie jeden?!
* Johann krzyczy
[Johann] kradziej wdow!
[Johnson] MG : mozesz mowic do Johanna przez msg - ja tego nie widze
* Johann ciska butelka w strone cienia
[Yva-Ahn] Johann: BUtelka trafila i spadla na podloge. Czlowiek zatoczyl sie i biegnie w twoja strone. Widzisz blysk noza.
[Johnson] MG : ja cos slysze za oknem ? czy nie ? 
* Johann rzuca sie w bok
[Johnson] Bo jak nie to chcialbym w koncu przeczyytac ten cholerny dziennik !!!
[Yva-Ahn] Johnson: Ty nic. W zasadzie gotujesz sie do wyjscia.
* Johann lezac drzacymi rekomwa wyciaga smith&wessona
* Johnson bierze dziennik i czyta : spelling c z y t a m 
[Johnson] Johann : to wodka czy pistolet ?
[Johann] johns: to sie okaze
[Yva-Ahn] Johann: Lezac i sciskajac bron widzisz cien pochylajacy sie nad toba.
* Johann wypala
[Yva-Ahn] Johnson: Gdzie czytasz w domu? Babcia idzie juz spac.
* Johann jest caly spocony
[Johnson] NIE GOOTUJE SIE DO WYJSCIA "
[Johann] raz, drugi,
* Johann widzi 3 postacie nachylajace sie nad nim
[Johann] trzeci...
[Johnson] NIE GOOTUJE SIE DO WYJSCIA !!! JA chcem przeczytac dziennik !!!! kcem kcem kcem bardzo !
[Yva-Ahn] Johann: Trafiles prosto w web. Mozg cie ochlapal. Rzygasz :-)~#
[Yva-Ahn] Johnson: Nie czyta sie dziennikow u obcych ludzi w domu. Znajdz hotel.
* Johann rzygalby i bez tego mozgu
[Johnson] Johann : celuj w srodek stada !
[Yva-Ahn] Johnson: SLyszysz strzaly!!!
* Johnson zabiera dziennik i wyczodzi zobaczyc sie z Johannem 
[Yva-Ahn] Johnson:BANG! BANG!
[Johnson] biegne i rowniez wyciagam pistolet 
[Yva-Ahn] Johann: Co robisz?
* Johann jest ogluszony wlasnymi strzalami.
* Johann ledwo co wstaje i od razu siada na czyms lapiac sie za glowe
[Johnson] kalakalakalaklkalkal kala bum kalkalkalkalklakla bum kabum (to z Piatego Elementu)
[Yva-Ahn] Johnson: Gdy dobiegasz widzisz ogluszonego, zarzyganego i zachlapanego Johanna oraz faceta bez glowy.
[Johnson] Johann : ty swinio ... znowu zarzygales swoj rozowy sweterek
[Johann] rozowy to on byl dwa lata temu
[Yva-Ahn] Slychac krzyk Wendy, ktora wyjrzala przez okno.
[Johann] hyp
* Johnson przeszukuje faceta bez glowy 
[Johann] no kobieto, teraz to juz masz przechlapane, nie mow tylko, ze to byl twoj brat albo kochanek
[Johnson] Johann : wiem ... ale od 2 lat go nie sciagnales ... nawet w nim spisz - nic dziwnego 
[Yva-Ahn] Znalazles: krew, limfe, mozg oraz medalik i noz.
[Yva-Ahn] Wszyscy traicie 2 punkty poczytalnosci!
* Johann chowa guna i wyciaga butelke.
* Johann jest w szoku.
[Johnson] Johann : ty wez krew i limfe  ja biore reszte (bez mozgu)
[Johnson] MG : a ile nam zostalo ? -2 ?
* Johann wychodzi z szoku i podchodzi do Johnsona
[Yva-Ahn] Kto wzial noz?
[Johnson] Ja 
[Johann] dawaj mi medalik, bede mial dwa
* Johnson oglada medalik i noz
* Yva-Ahn nie wie ile macie punktow poczytalnosci.
* Johann oglada ten pierwszy, ze znakiem Starszych Bogow
* Johann wie.
* Johnson porownuje medalik z drugim
[Yva-Ahn] Johann: Oba sa takie same.
[Johnson] MG : aha o 2 mniej :)
[Yva-Ahn] Ta jest.
[Johann] oba takie same?
[Johann] hm
[Yva-Ahn] Wszyscy slyszycie odglosy syren ( nie:morskich, tylko policyjnych)
[Johnson] Johann : easy come easy go 
*** Smoqu (~papiris@bevy.hsn.com.pl) joined #gra at 04:57PM
* Johann zakalda jeden medalik na szyje
[Johnson] Moze spadajmy do Wendy 
[Johann] kobieto: gdzie masz tylne wyjscie
* Johnson zaklada drugi 
[Johann] jestesmy u wendy
[Johann] udajemy tych z Gwizdnych TYch-np
[Yva-Ahn] Kobieta mowi: Tylne wyjscie jest w tej chwili z przodu!
[Johann] idzmy juz stad
[Johann] hyp
* Johann idzie do przodu do tylnego wyjscia
[Yva-Ahn] Slyszycie warkot silnika przed domem.
* Johann biegnie.
* Johnson idze za Johannem - moze do piwnicy ???
[Johnson] moze do piwnicy ???
[Johnson] Schowajmy sie gdzies 
[Yva-Ahn] Johann dochodzi do drzwi i slyszy blizsze syreny.
[Johnson] Do szafy ? sa tu jakies / me sie rozglada
* Johann chowa sie do szafy
[Johann] tej samej
[Yva-Ahn] Jest pare szaf.
* Johnson znajduje duza 3-drzwiowa i wchodzi do niej 
[Johann] kobieto: jakby co to ten truposz to twoj maz
[Yva-Ahn] Johann, tylko nie zajdz do Narni :-)
* Johann sie chowa.
* Johann w szafie zatyka sobie nos zeby nie robic hyp
[Johnson] dwoje dzieci bawiacych sie w Narnie coraz wiekszy bzik ogarnial
* Johnson zamyka szafe od srodka 
[Johnson] teraz sie zabawimy ...
[Johann] no co ty
[Johann] ja jestem hetero, mowilem
* Johann juz nic nie mowi.
[Yva-Ahn] Johann: Jest jeszcze klapa w podlodze.
* Johnson wyciaga butelke - napij sie bedziesz latwiejszy 
[Johann] cicho, sluchamy co sie dzieje
[Johann] no to czemu nam baba nie mowi?
[Johann] otwieram klape i chop
* Johnson otwiera klape i zagada do srodka 
* Johann i tak jest prosty.
[Yva-Ahn] SMOQU: OPISZ SIE!
[Johnson] Johann : oglada trupa 
[Johnson] Yeah :))) jeszcze jeden do szafy :)
[Yva-Ahn] Johann: Spaldes z duzej wysokosci
* Johann otwiera klape, co w srodku?
[Johann] lece!
* Yva-Ahn mowi ze jest rok 1920.
[Johann] lece!
[Johann] LUP
[Johann] leze!
[Johann] leze!
[Johnson] Johann : plz sie na ziemi !!!!
[Johnson] Johann : poloz sie na ziemi - pod klape!!!!
[Yva-Ahn] Johann: Nie slyszysz Johnsona. Jestes w piwnicy, zapomniales o uzyciu drabiny.
* Johann kladzie sie wyczekujaco.
[Yva-Ahn] Johnson: Johann jest juz daleko.
* Johann nie zapomnial tylko nie myslal.
* Johnson uzywa drabine i schodzi na dol
[Johnson] Johann zapomnial pomyslec
[Johnson] Johann pomyslal i zapomnial
[Yva-Ahn] Johnson musi wyjsc z szafy, a slyszy odglosy, jakie zwykle wydaje policja.
[Johann] czyli HRUM HRUM
* Johnson wychodzi z szafy biegnie do klapy otwiera ja skacze do srodka i zamyka za soba 
[Yva-Ahn] SMOQU JESTES TU?
* Smoqu jest sredniego wzrostu facetem, o przecietnej powierzchownosci, z drucianymi okularami na nosie, ubrany jest w dlugi, skorzany plaszcz siegajacy do kolan, ma przewieszona przez ramie torbe.
[Johnson] (w szkole bylem krotkodystansowcem
* Johann spoglada na Smoqu: co robisz pod ziemia?
[Yva-Ahn] Johnson: Nie zdazyles zamknac klapy. Podnosisz sie i...
[Smoqu] Wesze.
[Johann] Smoqu: i co czujesz? moje onuce?
[Johnson] nie to ja je czuje bo na nich leze -0 fuj!!
[Smoqu] Onuce bede czul, jak nie bede mial swoich w poblizu.
* Johnson wstaje
[Yva-Ahn] Johnson: OK
[Johann] Smoqu: widze, ze masz flaszke w uzyciu ;-)
[Smoqu] Johann: W pracy nie pije.
[Johnson] Smoqu : otworz klape i chodz - impreza nabiera rumiencow - zaraz przyjda niebiescy panowie
[Johann] moze party zorganizujemy? ale nie nalezsz do druzyny, bo nie masz takiego medaliku jak ja i Johnson
* Yva-Ahn prosi wszystkch na J, aby chwile dali pograc Smoqu'owi
* Smoqu wyciaga zza siebie wielki aparat z lampa blyskowa.
* Johann sie ladnie usmiecha i pozuje.
[Yva-Ahn] Smoqu: Stoisz przed domem.
[Johnson] bez flesha !!4~!!
[Smoqu] I?
[Johnson] Smoqu : musisz zmienic nicka - np. na Jackson
[Yva-Ahn] Wszedzie policja. WYnosza jakis worek.
[Johann] wlasnie
[Smoqu] Why?
[Johann] zeby byc w zgodzie z konwencja
* Smoqu robi zdjecia.
[Johnson] Smoqu : i musisz kogos zabic - ewentualnie rozkopac grob - i anzlesc medalik 
[Johnson] Smoqu : moze byc Janson 
*** Smoqu is now known as Jim
[Yva-Ahn] Smoqu: Wchodzisz do srodka?
[Johnson] Jim : extra ":)
[Johann] Jim: size matters, let's face it
[Jim] Hmmm. Jest tu w poblizu jakis detetyw?
* Johnson rozglada sie dookola
[Yva-Ahn] Jest, ale w szafie lub pod klapa.
* Johnson jest detektywem 
[Johnson] Wspoludzialowcem w zbrodni 
* Johann jest... kim ja mialem byc?
* Jim wchodzi, zeby znalezc detektywa.
[Yva-Ahn] Johnson: Jest ciemno jak skurw... to znaczy bardzo.
[Johnson] i paroma innymi rzeczami
* Johann jest lekarzem medycyny sadowej.
* Johnson wyciaga z kieszeni latareczke i swieci
[Yva-Ahn] Jim: Chodzi ci o detektywa policji?
[Johann] hyp
[Jim] Tak.
* Johnson jest takim detektywem ... ale go wywalili z policji
[Jim] Za co?
[Yva-Ahn] Johnson: To po prostu piwnica. Rupieciarnia. Na szafie stoja ( o nie ) wina.
* Johann chcial byc medykiem, ale go wywalili z podstawowoki.
[Johnson] MG : gdze jest Jim w srodku czy na zewnatrz ?
[Johann] i teraz jest hobbysta
[Yva-Ahn] Jim: Widzisz faceta w glupiej czapce dzokejskiej, z lupa.
[Johnson] Yeah :) 
[Jim] Sorry, wywalaja mnie.
[Johann] hyp
[Johann] piorunem go, piorunem!
[Johnson] Jim : to nic - zabij ich to tylko policja :)
[Yva-Ahn] To bylo bezczelne.
[Johann] ano bylo
[Yva-Ahn] Dobra MEN IN J. Wsrod rupieci widzicie biurko.
[Johann] biurko?
[Johann] hm
[Johann] to dziwne
[Johnson] co na biurku ? 
[Johann] ile tracimy punktow poczytalnosci?
[Johnson] Ciekawe jak bym nie wszedl do klapy to czy biurko byloby w szfie ???????
[Johann] nie, tam by byly dzieci
[Yva-Ahn] Johnson: NIE!
[Johann] a skad wiemy, przeciez tam nie bylismy?
[Yva-Ahn] W biurku sa szuflady.
[Johnson] Johann : to widac ze nie chodziles do podstawowki 
[Yva-Ahn] NO???
* Johnson wyrywa szuflady z biurka zauwazajac dopiero pozniej ze na wierzchu lezy kluczyk
* Johann leje.
[Yva-Ahn] Jest 6 szuflad. WYrywasz wszystkie?
[Johann] nie, zostaw jedna dla mnie
[Johnson] po kolei
[Yva-Ahn] Wszyscy dwaj czujecie zapach moczu.
[Johann] mocz? skad?
[Johnson] i sprawdzam zawartosc 
[Johann] ktos tu byl!
[Johann] hyp
[Yva-Ahn] Johann, jak wyrywasz szuflady to zalales biurko.
[Johnson] Johann : znowu zapomniales rozpiac rozporka!!!!!!
[Yva-Ahn] Wszystkie szuflady wydaja sie byc puste.
[Johann] no tak
[Yva-Ahn] Ale jedna jest jakby plytsza...
[Johann] cieplutko przynajmniej w nogi
[Johnson] MG : nie zpominaj ze jest w nich mocz
* Johnson sprawdza czy nie m,a podwojnego dna 
* Johann nie lubi plaskich dziewczyn i plytkich szuflad.
[Johnson] puk puk
[Johann] hyp
[Yva-Ahn] Johnson: Zgadnij. 
[Johnson] zgadlem 
[Yva-Ahn] No.
[Johann] No = po angielsku nie...
[Yva-Ahn] nie
[Johnson] biore szuflade i rzucam nia o sciane - rozpadla sie czy nie ?
[Yva-Ahn] To znaczy jedna ma powojne dno.
[Johann] zgadnij
[Johann] ;-0
[Johnson] No wlasnie ta rzucam
[Yva-Ahn] Zbiles szuflada butelke wina. Ze srodka ( szuflady, nie butelki ) Wypadl... Zgadnijcie.
[Johann] zgadlismy
[Johann] Smoqu? ;-)
[Johann] medalion?
[Johann] list?
[Yva-Ahn] Wypada Dalmar ( sucker )!
[Yva-Ahn] A tak naprawde wypada zdjecie.
[Johnson] jak medalion to ja do gry zapraszam mame
* Johnson oglada
* Johann oglada.
[Johann] Polaroid? ;-)
[Johnson] zdjecie 
[Johnson] Czy jest ba nim gola baba ?
[Johann] gola baba, eheheheheh
[Johnson] Bo ja widze tylko gola babe 
[Yva-Ahn] Nie. Jest na nim jakis kosciolek.
[Yva-Ahn] Johnson: Ty widizsz gola babe.
[Johnson] A w nim gola bab ?
[Johnson] Okie
* Johann oglada kosciolek.
[Johann] ladna
[Johann] duze...
[Johann] nawy
[Johnson] Wiec chodz pomaluj moj swiat na zolto i na niebiesko 
[Yva-Ahn] Z tylu jest podpis, Federal Hill, 1900
* Johnson wyciaga z kieszenie kredki ...
[Johnson] hmmmm 
* Yva-Ahn zirytowany faluje mackami.
[Johnson] dlaczego takie glupie zdjecie ktos schowal w podwojnym dnie 
[Johnson] ???? 
* Johann rozgalda sie uwaznie... macki?
[Yva-Ahn] Kosciolek jest jakis... nowy.
[Johann] nowy...
[Johann] a zdjecie stare?
[Yva-Ahn] Tak z nieba.
* Johnson oglada zdjecie jeszcze raz
[Johann] Federal Hill to imie i nazwisko? ;-)
[Johnson] Eeeee to norma - nawet w Archiwum X sie dziea takie rzeczy
[Yva-Ahn] Tak, nowy kosciolek na starym zdjeciu. Byc moze, kiedy robiono zdjecie kosciolek byl jeszcze nowy. Capito ?
[Johnson] MG : capito , alenie rozumiem
[Yva-Ahn] Johann: Naturalich.
[Johann] ja se ne boim, jeno mamy stracha
[Johnson] selbstverstandlich
[Johann] was ist das nunstuck git und slottemaeyer?
[Yva-Ahn] Klapa nad wami uchyla sie...
[Johnson] co jest dokaldnie na zdjeciu ?
[Yva-Ahn] Johnson: Sam kosciolek, na wzgorzu ( ang. wzgorze:hill ), z wieza, i tym pod wieza. Za nim jest niebo, obok stoi drzewo. Sloneczka nie ma.
[Yva-Ahn] Replay: Klapa uchyla sie...
[Johnson] back
[Johnson] znamy angielski
[Johnson] Okie /me patrzy do gory i co widzi ? 
[Johnson] Johann : moze kogos zabijemy ? oni maja medaliki 
[Johann] medaliki?
[Yva-Ahn] Do klapy zaglada Wendy. "Co jest panowie?"
[Johann] medaliki!
[Johann] Wendy, chodz do nas!
[Johann] fajnie tu!
[Johnson] czy Wendy ma medalik 
* Johnson wyciaga spluwe 
* Johann wyciaga spluwe (smith&wesson)
[Yva-Ahn] Johnson: Wendy nie ma medalika.
* Johann strzela do Wendy.
[Johnson] nie szkodzi 
* Johnson tez 
[Yva-Ahn] Wedndy nie zyje.
* Johann strzela do Yva-Ahn.
* Johnson strzela w Yva0Ahn 
* Johann strzela do Johnsona
* Johnson strzela w Johanna
* Yva-Ahn uwaza ze wasza ostatnia akcja byla glupia. Konczymy ?
*** Johann is now known as MacKanacK
*** Johnson is now known as DrYoung
* Yva-Ahn is still Yva-Ahn

IRC log ended Wed Nov  5 17:32

    
===================================================
© 1999 P s y b o r g
Kontakt: webmaster@kronika.rpg.pl