Kronika
Spotkania
Foto
Galeria
Terminarz
Tworczosc
Logi
Informacja o serwisie

Tworczosc


KOBIETA INTERMANIAKA 
biedna i pozbawiona seksu, mści się dwunastozgłoskowcem ;-)

Mój mężczyzna ukochany i jedyny
Znika z domu mi na noce długie, cale
I to wcale zdaje się nie z tej przyczyny
ze pożycie nasze nie jest doskonale... 

Już myślałam, ze zjawiła się kochanka
już podejrzewałam nawet jakąś zdradę
lecz odkryłam w końcu to pewnego ranka,
Na internet chodzi on, gdy ja się kładę...

Na początku nawet to przyjęłam z ulga 
bo kommputer to przynajmniej nie kobieta
Ale zobaczyłam kiedyś scenę długą
jak do niego opiekuńczo się uśmiechał

Zobaczyłam jak przemawiał doń tak czule
jak palcami klawiaturę jego pieścił
i poczułam co kobieta każdą czuje
gdy mężczyzna jej obcuje z kimś cieleśnie...

Pomyślałam, ze ta plastikowa bryła
Spędza z moim ukochanym długie noce
Ja tu sama, choć mu przed ten byłam mila
Ona tam do niego mruga i migocze

Nic dziwnego, ze gdy sobie tak myślałam
To zrodziła się w mym sercu myśl bezwzględna
wiec ze go uwiodła mi, nie darowałam
I waliłam w nią tak szalem owładnięta

W końcu jednak jakoś się opamiętałam
gdy dysk twardy wypadł z hukiem na podłogę
przecież jednak zdrowy rozum jeszcze miałam
wiec poczułam w swoim sercu straszna trwogę...

Co się stało, ze tak sobie pomyślałam, 
ze mnie zdradza z komputerem mój mężczyzna?
co się stało, ze tak sobie ubzdurałam
i jak ja mu się do tego teraz przyznam...

***

Sprawozdanie z pewnej imprezy 
w formie rymowanej :-)

Znowu komuś łzy pociekły po policzkach
Znowu ktoś rozśmieszał nas swym śmiechem
Znów mówiono bajki o króliczkach
O cebuli teksty odbijały się wciąż echem

Znowu komuś lat przybyło tak znienacka
Znowu ktoś, do kogoś się przytulał
czas nas oplótł, jak złowieszcza jakaś macka
"Ja przepraszam, ale czyja to cebula?"

Znowu było tak jak zwykle jakieś granie
Znowu nas dopadła w szpony swe głupawka
Choć zazwyczaj to nie tyczy się cebuli:
Czasem "trochę" to tez jest za duża dawka...

Znowu ktoś unieszczęśliwił się swym szczęściem
Znowu smutnych tych tulili przyjaciele
Znowu ktoś zaskoczył nagłym nas zniknięciem
I jak zwykle się mówiło bardzo wiele

Było, co by nie powiedzieć dużo słońca
Był tez gulasz, bigos, oraz góra ciasta
Atmosfera była ciepła - wprost gorąca
Ze nie chciało się wprost wracać nam do miasta

Choć serwerów licznych się ważyły losy
I są na to różne zdjęcia oraz filmy
Chce powiedzieć, ze fałszywe są donosy
i nikt tu niczemu nie jest winny ;-)

Tak ogolenie dobrze żeśmy się bawili
Smutnym, podał w porę ktoś pomocna łapkę
Wszyscy byli grzeczni oraz mili
no i dzięki ci Maverick za kanapkę :-)

***

A każdy uśmiech, każde słowo...

Każdy dzień jeden, każda chwila
z tobą spędzona jest tak miła

A każdy uśmiech, każde słowo 
jak promyk w noc bezksiężycową

Choć nie wiem jeszcze kim ty jesteś
wiem jakim cię przywołać gestem

Choć nie wiem jeszcze nic o tobie
Wiem już na pewno jak to zrobię

By być na zawsze tylko z tobą
Wiem jaką cię uraczyć mową

By uwieźć cię gdzieś w ciszy nocy
Byś był na zawsze w mojej mocy

Mogłabym mieć cię ot tak sobie
A jednak nie wiem czy to zrobię...

***

Demon Internetem Zwany

Było to dobry kawał czasu temu
I nikt już chyba nie pamięta kiedy
gdy zrozumiałam potęgę modemu
i napytałam sobie strasznej biedy...

Bo urządzenie te z grubsza piekielne
teraz to widzę w całej jaskrawości
na hart wystawia nasze dusze dzielne
do mego czasu prawo sobie rości...

kiedy mnie jeszcze nie spętał swą mocą
Demon okrutny internetem zwany
lubiłam gwiazdy pooglądać nocą
Teraz ten zwyczaj został zapomniany...

Najpierw to była niewinna zabawa
Słowa z pod palców powoli płynęły
Teraz ich potok sunie niczym lawa
Nikt ich nie wstrzymakiedy raz zaczęły

Klawiszy stukot słyszę pod palcami
I jest to dla mnie najwspanialsza mowa
Litery ekran szturmują falami
Świat zalewają rzeki mego słowa...

Całą mą duszę spętał i me serce
i sama nie wiem kiedy to sięstało
lecz ciągle tylko chce go coraz więcej
i zawsze jednak jest mi go za mało...

Lecz czasem myślę, że ten potwór wielki
nie jest okrutny, niech to świat usłyszy
Przecież, choć zabrał, mi rozsądek wszelki
Was mi zostawił, jako towarzyszy...

***

Ballada z pewnej sesji RPG

Mieliśmy sen... 
Niby razem lecz jednak osobno 
Był w nim niepokój podobno 
Mieliśmy sen... 

Na polanie zbudziliśmy się 
każdy sen swój w pamięci miał 
nie wiedzieliśmy co z nami jest 
Ale każdy prędko wstał 

bo mieliśmy sen...
Niby razem lecz jednak osobno
Była w nim karczma podobno<
Mieliśmy sen...

Napotkaliśmy gospodę 
każdy się troszeczkę bał 
koniom wnet daliśmy wodę 
Lecz strach ciągle gdzieś w nas spał 

Bo mieliśmy sen...
Niby razem lecz jednak osobno
Był w nim wilkołak podobno
Mieliśmy sen...

Nikt z nas nie zdziwił się 
gdy nagle całkiem tak 
Dziwny koleś zjawił się 
niczym jakiś dla nas znak 

Bo mieliśmy sen...
Niby razem lecz jednak osobno
Był w nim dziwny facet podobno
Mieliśmy sen...

Przeszukaliśmy go na wstępie, 
by sprawdzić co z sobą miał 
znaleźliśmy przy nim medalion 
jeden z nas tak dobrze go znał 

Bo mieliśmy sen...
Niby razem lecz jednak osobno
Był w nim talizman podobno
Mieliśmy sen... 

Talizmanu własności 
dość szybko żeśmy odkryli 
nie mieliśmy wątpliwości 
będziemy szczęśliwie żyli 

Bo mieliśmy sen...
Niby razem lecz jednak osobno
Nie było w nim prawdy podobno
Mieliśmy sen... 

Talizman nas obłaskawił 
i natchną nas pożądaniem 
moc nam miłości objawił 
i zajął na długo kochaniem 

Mieliśmy sen...
Niby razem lecz jednak osobno
lecz nie było w nim słońca podobno
Mieliśmy sen...


***

Niewinność

Nawet, gdyby najlepszym był recytatorem
Poetą wielkim i świetnym lektorem,
Nawet gdyby głos niski i ciepły posiadał
Gdyby oczu spojrzeniem niewolącym władał

Nawet gdyby mówił z ogromnym wyczuciem
I przesączył mowę całym swym uczuciem
Nie powie dobrze prawiczek, wiersza o miłości
Gdyż nie zaznał w swym życiu wielkiej namiętności

Próżno mu o wdziękach kobiecych rozprawiać
Rozkosz niepojętą pod niebo wysławiać
Bo nie widział on nigdy tych oczu zamglonych
Nie całował on nigdy tych warg rozchylonych

Nigdy się kobieta pod nim nie prężyła
Ani w spazmach rozkoszy pod nim się nie wiła
W ustach jego żadna o miłości mowa
Nie będzie niczym więcej ponad puste słowa

    
===================================================
© 1999 P s y b o r g
Kontakt: webmaster@kronika.rpg.pl