Kronika
Spotkania
Foto
Galeria
Terminarz
Tworczosc
Logi
Informacja o serwisie

Tworczosc

	Szarpnelo mna mocno, kiedy przestalem spadac. W tym samym momencie
poczulem bol, tak straszny i przenikliwy, jakby tysiac blyskawic
jednoczesnie przeszylo me cialo. Rzucilem sie konwulsyjnie, niby w
opetanczym, szalonym tancu. Jednak niemal jednoczesnie z tym bolem
poczulem rozkosz, nie, nie rozkosz, byla to nieewypowiedziana niemal
ekstaza. Mialem wrazenie, jakby sama Afrodyta przybyla do mnie, by dokonac
ze mna spelnienia i nasycic mnie pelnia swego ciala. Stezalem caly,
oczekujac spelnienia, lecz ono jeszcze nie nadchodzilo. Rzucilem sie
dziko, mialem ochote krzyczec, wyc, wreszczec, lecz nie bylem w stanie
wydobyc z siebie nawet cichego jeku. Teraz, teraz, juz! Nareszcie, cala
nieomal istota mego jestestwa, cala esencja mojego istnienia, mojego
zycia, wydostala sie w tym jednym, szalenczym skurczu na wolnosc. 
	Odczulem ulge, lecz krew pulsujaca mi w glowie, lomot tej
zyciodajnej energii w mych zylach tlumil wszelkie mysli i odczucia. Przed
oczyma zaczely latac mi czarne, biale, blekitne i czerwone platy,
ukladajac sie z wolna w kalejdoskopowe wzory. Czulem potworna suchosc w
gardle, lecz nie moglem liczyc chociaz na krople wody. Musialem chyba
wysunac jezyk na zewnatrz, z glebi mej krtani wydobyl sie cichy charkot.
Wirujace przed mymi oczyma kompozycje barw, swiatel i cieni zwiekszyly
predkosc. 
	Dudnienie mego serca pompujacego krew do zyl brzmialo w mych
myslach jak lomot mlota pneumatycznego. Szum krwi zagluszyl jakiekolwiek
odglosy z zewnatrz. Intensywnosc mego pulsu powodowala, iz zalewaly mnie
fale goraca i lodowatego chlodu na przemian. Rozsadzajace mnie od wewnatrz
cisnienie krwi wywolywalo bol nie do wytrzymania. Jednakze przez te
straszna suchosc w gardlenie bylem w stanie nawet jeknac, malo tego, nie
mialem juz sil nawet na charkot. Szarpnalem sie znow konwulsyjnie, raz, a
moze dwa, sam juz tego dobrze nie pamietam. Pragnalem tylko jednego - aby
to wreszcie sie skonczylo. 
	Czulem, jak zapadam sie wglab, jak niewidzialna sila ciagnie mnie
niczym dlon wodnika wciaga tonacego pod wode. Gra swiatel i cieni przed
moimi oczyma skonczyla sie juz, nie widzialem nic wiecej poza dwoma
jasnymi punkcikami posrod nieprzeniknionej ciemnosci. Wtedy wreszcie
odczulem prawdziwa ulge. Ten koszmar dla mnie sie skonczyl, a ja nareszcie
moglem odpoczac w ciemnosci po tak wielkim wysilku. Wreszcie przestalem
odczuwac, widziec i slyczec cokolwiek. Przezylem to po raz pierwszy i
ostatni w swym zyciu, ale slowo wam daje, ze to cholernie glupie uczucie -
byc powieszonym. 


    
===================================================
© 1999 P s y b o r g
Kontakt: webmaster@kronika.rpg.pl