Kronika
Spotkania
Foto
Galeria
Terminarz
Tworczosc
Logi
Informacja o serwisie

Tworczosc

  - Armno, czy ta mloda osoba w salonie, to twoj narzeczony?
  - Nie Pani Matko. W salonie jest moj nauczyciel. Sama go dla mnie
wybralas, nie pamietasz?
  - Nizszy ranga. Rzeczywiscie nie moglby..
  - Pani Matko, wedlug Prawa moge jeszcze przez dwa miesiace byc
kawalerem. Wiem - wstrzymal ja ruchem reki - jestem krolewiczem i jesli za
te dwa miesiace nie bede mial meza to strace prawo do tronu, a przeciez
nie mam brata.To wszystko wiem, ale Matko, zrozum. Ja chce wyjsc za maz z
milosci, a nie z przymusu.

  Nasz swiat wymyslil Tworca. Dal nam wiele Tomow, w ktorych zapisanej
jest Prawo. Nakaz, by chlopcy wychodzili za maz najpozniej w wieku lat
pietnastu jest zapisany czerwonym tuszem na trzeciej stronie Tomu
pierwszego. Nie wiem co by sie stalo gdyby zostal zlamany. W naszych
kronikach nie ma zadnej wzmianki na temat takiego zuchwalstwa, jak
zlamanie Prawa.
  W naszych Ksiegach, poza Prawem, zapisane sa tez Historie. Dzieki nim 
wiemy o istnieniu innych swiatow. Jedna z nich opowiada o Ziemi. Jest tam 
napisane, ze Ziemianie przez wiele lat ewoluowali, az w koncu osiagneli 
szczyt. Jednakze nie umieli tego wykorzystac i wymarli. Poza nielicznymi 
osobnikami, ktorzy w tym czasie przebywali w Kosmosie. 
Pamietam, ze kiedy bylem jescze mlody z Przescieradla Niebieskiego 
spadla jakas istota. Niektorzy twierdzili, ze byl to wlasnie Ziemianin, 
ale nie udalo im sie tego ustalic. Juz nie zyl.

  - Dittarunie, poradz mi. Co robic?
  - Wlasnie zastanawialem sie nad Ziemianami. Wiesz, ze kiedys jeden z
Nich, tzn. chyba jeden z Nich, spadl do nas z Przescieradla Niebieskiego?
  - Ale glupi ci Ziemianie. Ale nie o to pytalem. Chcialem wiedziec, czy
znalazles juz dla mnie jakiegos kandydata?
  - Jak juz mowilem, dzis wieczorem odbedzie sie Prezentacja
  - A jak nie znajde nikogo?
  - Mam nadzieje, ze znajdziesz.

   Przyprowadze mu dwudziestu chlopa; dwudziestu dostojnikow, mlodych,
pieknych i silnych. Jesli znowu wszystkich odrzuci to bedzie zle. Niewielu
juz zostalo.


              * * *

  - Panie. Oto dwudziestu kandydatow. Pierwszym z nich jest Xandor de
Karno, lat trzynascie. Jego rodzina [...]
  - Dwudziestym jest Mejnalch, Pan na.. Mejnalch! Gdzie jest Mejnalch?!

Do sali weszla dziewczyna. Na oko miala jakies pietnascie lat. Stanela
wyprostowana, ale jak nalezy ze spuszczona glowa. Chwile zbierala sie na
odwage, az w koncu powiedziala:

  - Panie. Przepraszam, ze sie osmielilam, ale moj brat - Mejnalch nagle
zapadl na zdrowiu. Ojciec przyslal mnie bym Wam Panie o tym powiedziala.
  - Podejdz tu. Nie, nie boj sie, nic ci nie zrobie. Dittarunie, to
kobieta!

Troszke mnie to stwierdzenie zdziwilo, ale nie dalem po sobie nic poznac.
  
  - Tak Panie, to kobieta. Jest siostra Mejnalcha, corka Panow na Arban.
  - Nie Dittarunie, nie o to mi chodzi. Kobieta. Nie chce meza, chce jej!
  - Armno! Nie waz sie nigdy wiecej na takie bluznierstwa! Znasz Prawo!
  - Znam i co z tego? Jestem ksieciem i moge robic co chce.
  - Zostaniesz moja zona. Nie patrz tak na mnie, element ryzyka. Chesz,
prawda?
  - Dittarunie, odpraw tych mezczyzn. I zapowiedz mojej Matce moja wizyte.
Zrob to!

   Co mialem robic. Jestem jego doradca i przyjacielem. Ale on jest
upartym krolewiczem i jak sobie cos ubzdura, to nie da rady go przekonac.
Odprawilem wiec kandydatow i poszedlem do Krolowej. Poprosilem by usiadla.

  - Pani. Twoj syn ubzdural sobie, ze sie ozeni. Na Prezentacji pojawila
sie siostra Mejnalcha z Arbanu, by powiedziec nam o chorobie brata, a on
wymyslil ze ja poslubi. Moze ty przemowisz mu do rozumu.
  - Dittarunie? Wiem, ze Prawo jest Prawem, ale czy nie wartoby bylo
wreszcie sprawdzic czym grozi zlamanie go?
  - Pani! Czy wyscie oboje zwariowali? Tworca zakazal! Rozerwie
Przescieradlo Niebieskie! Spali cala Glebe! Umrzemy wszyscy!
  - Uspokoj sie. Skad to wszystko wiesz? Czy nie mowiles kiedys, ze nikt
nigdy nie zdobyl sie na takie zuchwalstwo jak zlamanie Prawa? Dittarunie,
pomysl. Wreszcie bysmy sie dowiedzieli kim jestesmy. A moze Tworca
zechcialby sie nam wreszcie ukazac?
  - Znasz Historie, przypomnij sobie Ziemian!
  - Oni sami siebie pozabijali.
  - My tez sami siebie pozabijamy.
 
  - Matko. Chcialbym Ci przedstawic moja narzeczona. Oto Karreni. Karreni
- poznaj swoja przyszla tesciowa.
  - Nigdy nie mialam...
  - Mow glosniej kochanie. Nie boj sie, jestem za waszym malzenstwem,
Ditterun tez sie juz chyba z tym pogodzil. Prawda?
  - Pani...
  - Cicho badz. Zalatwisz wszystko. Zostawiam to na twojej glowie, a ja sie
zajme poddanymi. A! I kaplani. To bedzie najgorsze. Slubu udzieli wam moj
brat. On nigdy nie bal sie gniewu Tworcy i zawsze chcial przekroczyc
granice.

   No i co ja mam teraz zrobic? Zginiemy wszyscy. Jestem tego pewien!
Napewno. Wypusci Kule Ognia i .. Kwiaty! Zapomnialbym o kwiatach!


             * * *

  - Armno, jestes pewien, ze tego chcesz? Nie patrz tak na mnie, wiesz ze
sie boje. Jestes gotowy?
  - Tak. Ja tez sie boje.
  

            * * *

  - Bracie mej Matki, Ojcze mej Matki - Uklonil sie - Mozemy zaczynac.
  - Armno, Korrani. Jestescie pierwszymi, ktorzy odwazyli sie zlamac
Prawo. Poniewaz slub dwuch osob roznej plci byl do tej pory niemozliwy,
nie ma zadnych regul dotyczacych takiego zwiazku. Ustalilismy, ze wszystko
bedzie tak jak w normalnym malzenstwie. 
  - Zaczynajmny.
  - Zwiazek malzenski zawierany miedzy dwoma, eeee... miedzy kobieta, a
mezczyzna to najswietsze z Praw zapisanych w Ksiedze... nie. Ten kawalek,
jesli pozwolicie opuszcze. Armno, jako maz staniesz sie prawowitym Krolem
Gleby. Odtad od ciebie zalezec bedzie standard naszego zycia i w tym
wypadku nasze zycie w ogole. Istnienie Gleby rowniez. Wchodzac w zwiazek
malzenski podejmujesz sie ochraniac, utrzymywac, a takze kochac swojego,
ee swoja zone, az do smierci (Co moze nie trwac za dlugo w tym wypadku).  
Karrani, biorac sobie tego mezczyzne za meza podejmujesz sie kochac go i
ochraniac az do smierci.
Czy ty, Armno Konemlusie IV, Krolu calej Gleby bierzesz sobie te oto
kobiete za zone?
  - Tak.
  - Czy ty Karrani z Arbanu bierzesz sobie tego mezczyzne za meza?
  - Tak.
  - Oglaszam was mezem i zona!

    Cisza. Jest cicho. Nikt sie nie odzywa. Przescieradlo jest cale. Nic
nie rozumiem, a gdzie Kule Ognia, a gdzie.. a kto to?

  - Kim jestes?
  - Jestem Tworca. Przyszedlem zlozyc mlodej parze zyczenia. Duzo czasu
wam zajelo wyrwanie sie z moich wiezow. Krolu, gratuluje. Karrani? Nie 
dziwie sie, ze Krol postanowil poslubic cie. Jestes piekna. Gratuluje 
odwagi. Jesli mozna prosic, chcialbym sie z wami zobaczyc jutro
rano. Pora zmienic Prawo.

                          ----------------------------------------------
                            pisane 22 V 98


  Dziekuje za uwage i prosze o krytyke ;) Chetnie na liscie, to moze ktos
bedzie chcial polemizowac ("nie marudz, nie bylo az takie straszne") ;)

Bozia

--------
**               Lista dyskusyjna rpg-priv@listy.rpg.pl                 **
**      HELP znajdziesz pod adresem: rpg-priv-request@listy.rpg.pl      **

    
===================================================
© 1999 P s y b o r g
Kontakt: webmaster@kronika.rpg.pl