Kronika
Spotkania
Foto
Galeria
Terminarz
Tworczosc
Logi
Informacja o serwisie

Tworczosc

 Chlopiec wygladal na jakies piec lat. Siedzial przy biurku i juz od 
jakiegos czasu  rysowal cos. Podszledlem blizej. Nie zwrocil na mnie 
uwagi, bo i jak skoro jestem niewidzialny. Na kartce z wielka 
starannoscia dziecko rysowalo wlasnie ostatni element. Samochod, ktory 
zabralby cala rodzinke na wesole wakacje. 
W koncu skonczyl. Byl tak zadowolony z siebie. Natychmiast pobiegl 
pokazac swoje dzielo rodzicom. Ojciec siedzial i czytal gazete, a matka 
plotkowala przez telefon. Niezrazony ta sytuacja chlopiec podszedl do 
taty, pociagnal go za ramie i podsunal kartke pod nos. Ojciec 
nieodrywajac wzroku znad gazety kazal synowi isc do matki. Chlopiec 
podszedl do niej, a ona nie przerywajac nawet rozmowy poklepala go tylko 
po glowce i ruchem reki wskazala na swojego meza. Biedny chlopiec 
pomyslalem. To musi byc okropne, kiedy ty sie tak starasz, a wszsycy cie 
ignoruja. Troszke juz bardziej zrezygnowany wrocil do ojca. Znow 
pociagnal go za reke i znow podetknal mu rysunek pod nos, a on znow nie 
zwrocil na niego uwagi. Wyciagnal tylko monete z portfela i podal ja dziecku. 
 Chlopczyk zalozyl buty i wyszedl. Dlugo kluczyl miedzy blokami, az dotarl do 
tego miejsca. Stanal na glownej ulicy. Zaraz przy przystanku. Autobus 
dlugo nie nadjezdzal, a ludzie sie niecierpliwili. W pewnym momencie 
oczom chlopca ukazal sie ten dlugi, czerwony, dymiacy smok. Chlopiec 
szybko polozyl kartke na ziemi, a nastepnie sam ulozyl sie na niej. 
Autobus sie zblizal, a przechodnie nie obdazyli samobojcy nawet jednym 
spojzeniem. Czerwony zblizal sie nadal z te sama predkoscia. Czemu nie 
zwalnia??
Czesc przyszlych pasazerow odetchnela z ulga. To ich. A chlopiec czekal. 
Smok zaczal wyraznie chamowac. W oczach kierowcy widac bylo przerazenie. 
Czy uda mu sie zatrzymac woz?
Pisk opon. Kierowce rzuca po szoferce. Tak, tak, tak. Stanal!! I otworzyl 
drzwi, wpuszczajac ludzi.

   A chlopiec wstal zawiedziony. Wiedzial Wiedzial, ze nawet autobus go 
zignoruje. Przejechal po nim i nic mu nie zrobil. 
Nawet samobojstwa nie mozna popelnic.

Bozia


    
===================================================
© 1999 P s y b o r g
Kontakt: webmaster@kronika.rpg.pl