Kronika
Spotkania
Foto
Galeria
Terminarz
Tworczosc
Logi
Informacja o serwisie

Tworczosc

                 	        "PIASKOWNICA"

                               John MacKanacKy
                               (Jacek  Suliga)

                           pomysl by Gwozdziu & me

                                    * * *

       Dzisiaj  bylo  swietnie!  Byla wielka wojna w piaskownicy, a wszystko
  przez  to,  ze  mialem  sie  bic  z  Jakubem  o  moja koparke. No ale inne
  chlopaki  sie  pobili  i my prawie nic. Alesmy sie umowili na jutro, no bo
  co, kurcze blade!
       Wczoraj  mama  i  tata powiedzieli, ze przyjdzie do nich wazny gosc w
  sprawie  zakladania  jakiegos  interneta  wiec zebym sie grzecznie bawil u
  siebie. No wiec zaprosilem tylko Macka, Marcina, Piotrka, Filipa, Michala,
  Janusza,  Kube,  Andrzeja,  drugiego  Piotrka  i  drugiego Macka. Chcialem
  zaprosic  jeszcze  kilku innych, ale nie zdazylem, bo zadzwonil dzwonek od
  drzwi.  To  byli  moi  koledzy. Zanim poszlismy na gore mama popatrzyla na
  mnie  tak,  jak  na  tate,  gdy  ten usmiecha sie do mojej nauczycielki od
  angielskiego.
       Michal  mial  nowego zolwia! Mowie wam! Jak sie pociagnie za ogon, to
  wysuwa  sie  glowa  i  nogi!  Szczegolnie smiesznie ten zolw wygladal, jak
  Maciek  pociagnal  za  mocno  i wyrwal ten ogon, bo wtedy odpadly i nogi i
  glowa.  Wiec  Michal  chcial  dac  Mackowi fange w nos, ale ze Maciek jest
  silniejszy, to dal Piotrkowi.
       - Za  co?  To  nie  ja  z  zolwia  zrobilem  popielniczke! - krzyknal
  Piotrek i uderzyl Michala.
       Bardzo  fajnie to wszystko zaczelo wygladac, bo zaraz Kuba skorzystal
  z okazji i dal mi sojke w bok, no wiec mu oddalem w twarz, ale poduszka.
       - Twoj  zolw  sika  do  mleka! Twoj zolw sika  do mleka! - wrzeszczal
  Maciek rzucajac skorupe zwierzaka w kotlujacych sie Michala i Piotrka.
       - Moja biedronka jest lepsza! Nie sika a za  to lata! - odkrzyknalem,
  no bo w koncu to moj pokoj, no nie?!
       - Ty  sie nie odzywaj, bo widzialem jak sie calowales  z Elwa! - ktos
  powiedzial,  ale  wtedy  Kuba przycisnal mi twarz poduszka i nie slyszalem
  dokladnie.
       - Cius, cius,  Jacek sie zakochal,  Jacek sie zakochal! - podchwycili
  wszyscy,  oprocz  Filipa,  ktory  usiadl  przy  moim  komputerze i cos tam
  pukal w klawisze.
       W  koncu  udalo  mi  sie  zrzucic Kube z siebie, wstalem i sie niezle
  wkurzylem, no bo co, kurcze blade!
       - Juz mowilem, to nie tak bylo! Ona mnie z zaskoczenia, ciemno bylo i
  sie nie liczy i juz! Baby sa gupie i sie bawic nie umia!
       - Cius, cius!  -  wolali  dalej  skaczac  wokolo  i rozrzucajac  moje
  zabawki.
       - No co wy, chlopaki... - zajeczalem, bo przeciez bylismy w paczce, a
  ja na bramce stalem w noge jak gralismy, po tym jak Maciek gola wpuscil.
       I  pewnie  bym  sie  rozbeczal,  gdyby nie Filip, ktory cos tam pukal
  dalej w klawisze i nawet "Cius, cius" nie wolal...
       Podeszlismy  wszyscy  do  niego, ale on wcale nie gral w Djukatrzyde,
  tylko  cos tam pisal i pisal i na ekranie sie to pojawialo i pojawialo sie
  takze to, czego on nie pisal!
       - Trza  bylo  powiedziec,  Jacek,  ze  interneta masz w domu,  to bym
  czesciej przychodzil! - powiedzial i pokazal nam o co w tym chodzi.

                                    * * *

   Hej
   MKK!!!! no! juz myslalem, ze sie zestrachales!
   Gwozdziu: czego niby? ;-)
   MKK: Bijemy sie o koparke ;-)
   Gwozdziu: ojej, a ja zapomnialem i nie wzialem rekawiczek! ;-)
   mkk: spoko, twoj sekundant przyniosl
   MacKanacK: ja byc sekundant...!!! Ja juz sie nie bac koparki!
   DrYoung: dobrze, ale jak bedziemy sie bawic w policjantow i
              zlodziei to ty bedziesz zlodziej!
   Zigrin, przyjacielu: bedziesz moim sekundantem?
   gwozdziu: oki

  ... ... ...

   koniec koniec koniec..... Jutro o tej samej porze
   aha i wtedy znowu ci gwozdziu dokopie!
   mkk: to ja znowu dokope tobie!
   gwozdziu: i znowu bedzie fajowo.
   chlopaki bawiom sie najlepiej, no nie? baby to tylko jakies
              ubranka i piwnice...

                                    * * *

       Dzisiaj  bylo  swietnie!  Byla wielka wojna w piaskownicy, a wszystko
  przez  to,  ze  mialem  sie  bic  z  Jakubem  o  moja koparke. No ale inne
  chlopaki  sie  pobili  i my prawie nic. Alesmy sie umowili na jutro, no bo
  co, kurcze blade!

                                    * * *

                           ...nie chce dorastac...

                                                             John MacKanacKy
                                                           mackan@rpg.org.pl

                            Pisane w styczniu 1998

===================================================
© 1999 P s y b o r g
Kontakt: webmaster@kronika.rpg.pl