Kronika
Spotkania
Foto
Galeria
Terminarz
Tworczosc
Logi
Informacja o serwisie

Tworczosc

                            "ZŁOWILEM ZŁOTĄ RYBKĘ"

                               John MacKanacKy
                                (Jacek Suliga)

                             klasa VIII (1993 r.)

                                    * * *

       " -  Było  to  bardzo dawno temu. Siedziałem nad brzegiem  jeziorka z
  wędką w ręku i tak oto sobie rozmyślałem:
       "Co  by  było,  gdybym  złowił  złotą  rybkę?  Oczywiście taką, która
  spełniłaby moje trzy marzenia! Poprosiłbym ją o bogactwo, szczęście i... o
  jeszcze trzy takie życzenia! Ale by się uwijała!"
       W  tym  samym  momencie  spławik  drgnął. Poruszył się tak, jak setki
  razy,  gdy  haczyk  trącała  mała rybka. Przeczekałem jeszcze dwie sekundy
  i...  pociągnąłem!  Szczytówka wędki ugięła się, co świadczyło, że ją mam.
  Powoli,  z  wyczuciem,  skracałem długość żyłki. O dziwo, ryba w ogóle nie
  walczyła!  Po  prostu  płynęła  w  moją stronę. Gdy była nie dalej niż dwa
  metry  ode  mnie,  podniosłem wędzisko wraz z rybą. Oślepił mnie blask. Ze
  strachu upadłem na ziemię, a ryba wraz z wędką pofrunęła nad moją głową.
       - Co  robisz,  ty  niezdarny człowieku! -  usłyszałem z tyłu piskliwy
  głosik. - Chodź tu do mnie w tej chwili!
       Skamieniałem.  Ujrzałem  złotą  rybkę!  Leżała  na  trawie, błyszcząc
  złotymi łuskami i bijąc ziemię ogonem.
       - No  i  co  się  gapisz?  Ryby  nie  widziałeś? -  krzyknęła szeroko
  otwierając "nieme" usta. - Nareszcie ktoś mnie wyciągnął, ale mój pech, że
  taki niezdara!
       Zrobiło  mi  się  gorąco.  To  naprawdę mówiło! Rzecz, o której przed
  chwilą  marzyłem,  leżała  przede  mną!  Nie  mogłem tej okazji zmarnować.
  Szybko,  trzeba  włożyć  ją do wody, bo zdechnie to moje bied... bogactwo.
  Schyliłem się i chwyciłem ją za ogon i tułow.
       - Delikatniej,  ty łamago! - krzyknęła tak głośno,  że o mało jej nie
  upuściłem.  Włożyłem  rybkę  do  siatki zanurzonej w wodzie, gdzie pływało
  pięć  innych ryb. Musiałem sie do niej w końcu odezwać, bo mogła pomyśleć,
  że trafiła na niemego.
       - Czy spełnisz moje trzy życzenia? - spytałem niepewnie.
       Po chwili milczenia usłyszałem coś, co można było uznać za śmiech!
       - Kto  ci  naopowiadał  takich  głupstw?  My,  złote rybki,  spełniać
  życzenia ludzi?! Ha ha ha! - odkrzyknęła.
       - Więc po co tu jesteś? - zapytałem.
       - Ha  ha!  To  TY  masz  spełnić MOJE trzy życzenia! -  odpowiedziała
  ciągłe się śmiejąc. - Jeżeli tego nie uczynisz, zamienisz się w rybę!
       - Złotą? - zapytałem z nadzieją.
       - Nie, zwykłą! Ha ha ha!
       Miałem  powody,  by  jej  wierzyć.  Jeżeli  człowiek widzi (i słyszy)
  gadającą  (i  krzyczącą)  rybę,  to  jest  w  stanie uwierzyć we wszystko.
  Musiałem  się więc zgodzić. Nie chciałem trafić na haczyk jakiegś głodnego
  wędkarza!
       - No wiec dobrze... - zgodziłem się.
       Zresztą,  jakie życzenia może mieć mała rybka? Trochę pokarmu, woda -
  to błahostka!
       - Wiedziałam, że podejmiesz słuszną decyzję. Moim pierwszym życzeniem
  jest bogactwo! - odparła zadowolona.
       Zabrałem  się  więc  do  roboty...  Kupiłem  dwa  kilogramy suszonych
  robaków,  kilogram  żywych  i  nowe,  duże  akwarium.  Straciłem wszystkie
  oszczędności! Gdy już się najadła, rzekła:
       - Dobrze się spisałeś, choć mogło być lepiej.  Moje następne życzenie
  to szczęście!
       - Czyż nie jesteś szczęśliwa będąc bogata?
       - Wykonuj!!!
       Kupiłem  więc  białe kamyczki, zielone roślinki i parę innych drogich
  drobiazgów. Gdy już uznała, że jest szczęśliwa, zawołała mnie i rzekła:
       - Czas na ostatnie życzenie. Chciałabym... mieć... jeszcze trzy takie
  życzenia!
       Jęknąłem zrozpaczony...."
       - Jacek,  przynieś  mi  robaczka!!!  -  słyszę   krzyk  Ewy   (rybki,
  oczywiście). Wstaję i machinalnie rzucam jej czerwonego, małego robaczka.

                                   Koniec.

                                                                Jacek Suliga
                                                            mackanack@irc.pl

                                    * * *

                          Pisane w Październiku 1993
           Tekst ukazał się drukiem w miesięczniku "Wędkarz Polski"
===================================================
© 1999 P s y b o r g
Kontakt: webmaster@kronika.rpg.pl