Kronika
Spotkania
Foto
Galeria
Terminarz
Tworczosc
Logi
Informacja o serwisie

Tworczosc

Disco Polowanie

	Początkiem stał się fakt nieodwracalnego zatrzaśnięcia drzwi. Zdarzenie to zapowiadało ciąg 
straszliwych wypadków, jakie nastąpiły niedługo później. 
A więc drzwi zatrzaśnięto. Tak zwany pokój telewizyjny został odgrodzony od dwóch pozostałych, 
wchodzących w skład mieszkania. Żadna z trzech przebywających w nim osób nie zauważyła tego, 
co niewątpliwie było błędem. 
Następnie dyskretnie zamknięto dwa otwarte okna. Ciężkie, bordowe zasłony uniemożliwiły 
dostrzeżenie tego złowrogiego zdarzenia. 
Trzy wymienione wyżej osoby, promieniujące nieświadomością wpatrywały się w szklany ekran. 
Dochodziła godzina dziewiętnasta. Ściemniało się. 
Tymczasem tragedia domagała się rozegrania. Wszak prawie wszystkie przygotowania dobiegły 
końca - zarówno drzwi, jak i okna definitywnie zamknięto, kamery zainstalowano w czterech rogach 
pokoju tak, by wszystko mogło być doskonale uwieczniane. I było. 

*	*	*
Godzina 19:00. Rozpoczyna się Disco Polo Live. Po niezwykle intrygującym intro na ekranie pojawił 
się atrakcyjny mężczyzna w sportowym podkoszulku z napisem „I love coca-cola”. Ów napis tuż 
poniżej jego imponującej klatki piersiowej upewnił wszystkich niepewnych, że mężczyzna ten to DJ 
Pietrek...
Cała rodzina wpatrywała się w hipnotyzująco biały napis na jego piersiach. Pierwszy zaczął coś 
podejrzewać ojciec. „Czemu to oglądam?”  Nie potrafił sam sobie odpowiedzieć... siedział tylko i 
patrzył, jak cała reszta jego rodziny. 
Słońce zaszło definitywnie. Pokój rozjaśniał jedynie fosforyzujący blask telewizora. 
„Kocham pana, prośże pana!!!” - ten tekst w połączeniu z szybkim, pulsującym rytmem wprowadził 
państwo N. w pewien rodzaj transu. Kamera nr 3 wychwyciła krople potu na czole pani N. . W 
pomieszczeniu stanowczo wzrosło napięcie elektryczne. 
Dziewczęta ubrane w obcisłe podkoszulki rytmicznie podrygiwały w takt utworu „Jesteś moim 
pragnieniem”. Napięcie w ciele pana N. widocznie przybrało na sile. Nie wytrzymał Nerwowo 
wyciągnął rękę w kierunku stołu. Potem włożył ją pod stół. Następnie zaczął pełzać po podłodze 
krzycząć „Pilot! Gdzie jest pilot?!”. Reszta rodziny N. z kamiennymi minami dalej patrzyła w ekran. 
W pokoju było duszno. Na ekranie znów DJ Pietrek. Zapowiada gości. Nagły trzask. Pan N. 
miotając się po pokoju przypadkiem strącił XIX-wieczny wazon z chryzantemami. 
„Odkryłem w twoich włosach łuuuuuuupieeeż!!”. Pani N. powoli oderwała wzrok od telewizora i 
spojrzała na męża. „Co robisz..?” - zapytała. Dostrzegła błysk szaleństwa w oczach męża. Pan N. 
wył w najlepsze, a dźwięki, które z siebie wydawał były coraz mniej artykułowanie. Pani N. zadrżała, 
jednak nie mogła się opanować i jej wzrok znów zatopił się w niebieskich oczach drugiego rapera od 
lewej. 
„Mojaa maaałaaa blonyyneczka!” Junior, latorośl państwa N., bez dźwięku osunął się na ziemię i 
tam zastygł bez ruchu. Pani N. patrzyła to na nieprzytomne dziecko, to na męża kwiczącego 
„Przełączcie! Przełączcie!”. Spojrzała na twarz wspaniałego Don Vasyla i zaczęła po trochu 
wyrywać sobie włosy z głowy. Najpierw małymi kępkami, później całymi garściami. Jej okrągłe, 
bezmyślne oczy wychodziły z orbit. Okrągłe, pełne usteczka wygięły się na kształt litery „O”. Kobieta 
nie przestawała w niezwykle gwałtowny sposób pozbawiać się owłosienia. Z obwisłej piersi wydobył 
się charczący okrzyk - „Argghh!”.
Pan N. jakby na chwilę odzyskał przytomność umysłu i jął czołgać się w kierunku telewizora. Już był 
o krok - o parę centymetrów od tego upragnionego, czerwonego przycisku - gdy nagle cała rodzina, 
jak na komendę, zesztywniała. Wszyscy dostali drgawek. Po chwili znów znieruchomieli. Na zawsze. 
Z głośnika wydobywało się: „Leeeeeeeetni wiaaatttr”.

Film instruktażowy przekazano do szkół.

K O N I E C
    
===================================================
© 1999 P s y b o r g
Kontakt: webmaster@kronika.rpg.pl