Kronika
Spotkania
Foto
Galeria
Terminarz
Tworczosc
Logi
Informacja o serwisie

Tworczosc

"UNIKALNE"

Pogon trwala juz dwa tygodnie. Byl to dla mnie ciezki okres, bylem bliski
splukania sie, zone widzialem jakis miesiac temu. Normalka, szczegolnie
jak sie robi reportaz zycia. Kasa jaka mialem w zasiegu reki niejednego
moglaby przyprawic o zawrot glowy, ale dla mnie nie byla to pierwszyzna.
Juz nie raz mialem taka szanse, ale tym razem to byl pewniak.
Na informatorow wydalem kupe forsy, czesc z nich nie byla tego warta, ale
paru z nich siedzialo w tym fachu niemal tak dlugo jak ja i wiedzieli, co
mnie interesuje i jak to zdobyc.

Pokoj nie byl duzy, nie bylo tez w nim sprzetu, oprocz lozka i mojej
aparatury. Siedzialem juz trzecia noc w oknie oddalonym od obiektu o okolo
200 metrow, ale dzieki nowemu obiektywowi widzialem wnetrza pokoi jak na
dloni. Wreszcie trzeciego dnia zjawila sie...

Niektorzy moga sie dziwic ile kasy moglbym dostac za sfotografowanie
najczesciej fotografowanej kobiety swiata, ale wlasnie tego dnia mialo
dojsc do przelomu w jej karierze. Zobaczylem ja wychodzaca z budynku w
towarzystwie jakiegos faceta, niezbyt wysokiego, ale przystojnego, z
lekkim zarostem, krotko przycietego, ubranego dosc modnie.
Ona wygladala dosc dziwnie, nie byla wystrojona w jakas
krzykliwa kreacje, lecz w zwykla sukienke. Na glowe wlozyla jeden z jej
nieodlacznych kapeluszy. Wsiadla do samochodu, a facet zamknal drzwi i
siadl za kierownica.

Po chwili bylem juz na dole, bieglem jak szalony do samochodu, starego
wysluzonego forda. Rzucilem aparat na tylne siedzenia i ruszylem z piskiem
opon. Pojechalem skrotem, w strone zakladu slubnego, do ktorego zmierzali.
Wjechalem na glowna ulice i zobaczylem ich woz stojacy na swiatlach, nie
spieszyli sie. 
W tym momencie zamarlem. Zobaczylem stojacy na skrzyzowaniu woz mojego
rywala, faceta troche psychicznego, ktory cale zycie uganial sie za takim
osobistosciami jak ona. Obok na siedzaniu siedzial jego nie mniej
nawiedzony partner zwany 'Magiem wsrod fotoreporterow'.
Krew podeszla mi do glowy, cholerni informatorzy grali na dwa fronty.
Po chwili, gdy ruszylismy ze skrzyzowania, okazalo sie, ze podazal za na
nami jeszcze trzeci front. Niestety nie poznalem wozu, mial dziwna
rejestracje 'EID 6969'. Moze jakis swierszczyk?

Pogon zaczela sie na calego. Mialem nadzieje na zdjecia z samej ceremonii,
ale w tej sytuacji zanosilo sie tylko na fascynujace ujecia z jazdy.
Mialem utrudnione zadanie, ale juz nie raz jechalem z zablokowana
kierownica pstrykajac w miedzyczasie. Po paru chwilach scigani
przyspieszyli, wyraznie zorientowali sie, ze sa sledzeni i grzali teraz
ponad setka. 
Wpadlismy na most. Zrownalem sie z nimi i zaczalem szykowac sie do ujecia,
gdy ktos mnie uderzyl. Zaczela sie regularna wolna amerykanka na szosie.
Nie pozostawalem dluzny i zderzalem sie z konkurencja, nie oszczedzajac
zdezelowanego forda.
Jechalismy juz jakies 5 minut, lady z towarzyszem zrezygnowali juz chyba
ze slubu i skupili sie na ucieczce. Wpadlismy wszyscy na autostrade, bylem
sporo z przodu przed konkurencja. Znowu ustawilem sie do zdjecia,
wycelowalem i juz mialem nacisnac migawke, gdy... huk...
Woz lady wpadl na jedna z lamp, zaklalem, ale zachowalem zimna krew,
zdalem sobie wlasnie sprawe, ze caly czas gonila nas policja.
Skrecilem.

Siedze w bezpiecznej odleglosci i spokojnie pstrykam zdjecia, jedno
za drugim. Moj aparat wytrzymal pobyt pod woda. Policja wlasnie wyciaga
moj woz z rzeki, a konkurencja tlumaczy sie przed glinami. 
Pozwalam sobie na usmiech, gdy w obiektwie widze martwa lady Mi i
jej faceta z czarna brodka. 
Jutro te zdjecia beda wszedzie, zawsze znajdzie sie ktos, kto da mi kase
za taka rewelacje. Juz czuje zapach pieniedzy. Ludzie lubia pieniadze, za
jakis czas ta smierc bedzie jedna z galezi przemyslu podtrzymujaca wiele
cienkich wydawnictw i firm.

W calym swoim zyciu Lady Mi nie przydala sie swiatu tak bardzo.
 
-----------------------------------
repek :]

###########################################
Odnalezienie sensu zycia moze przyprawic
o szalenstwo...
###########################################

===================================================
© 1999 P s y b o r g
Kontakt: webmaster@kronika.rpg.pl