Kronika
Spotkania
Foto
Galeria
Terminarz
Tworczosc
Logi
Informacja o serwisie

Tworczosc

"OBCY"
[styczen 1998]


Usiadla w najciemniejszym kacie, skulila sie
w pozycje embrionalna i patrzyla. A takze sluchala.
Wokol bylo pelno ludzi. CZesc z nich znajoma, nawet
zaprzyjazniona, a czesc zupelnie obca, obojetna.
Nawet nie wiedziala kim byli, ani co tam robili.
Tacy nie proszeni goscie z nikad, chociaz trudno 
nazwac ich goscmi, bo gosci sie zna.
Co jakich czas dochodzily do Niej dzwieki, szmer rozmow.
Oni rozmawiali. Wszyscy razem. Mimo, ze w wiekszosci 
sie nie znali, a jednak nie przeszkadzalo im to.
"Ciekawe... Jak mozna z tak zupelnie obcymi ludzmi rozmawiac?
Jak mozna im powierzac swoje skryte mysli, swoja prywatnosc?
Gdzie sie podzial swiat jakichkolwiek wartosci, przyjazni, 
prywatnosci. A moze nigdy go nie bylo. Moze to tylko ja
jedna cale zycie ludzilam sie, ze cos takiego istnieje. Czy 
tylko ja wywalilabym za drzwi czlowieka obcego, 
ktory przychodzi prosto z ulicy w ubloconych butach, 
bez przedstawienia sie, rozsiada sie w najwygodniejszym fotelu
i oczekuje uslugiwania. Przy okazji rujnuje moje cale zycie, moj 
wewnetrzny swiat, niszczy moja rodzine? Ech...wiem, zycia bywa
okrutne, a wlasciwie nie bywa, jest takie caly czas...a ludzie 
moga bezkarnie robic z innymi co im sie tylko podoba. Nie wiem, 
moze jestem za bardzo wyalienowana, ale nie potrafie tego 
zaakceptowac, i zyc dalej tak samo jak do tej pory, lub tez  
dostosowac sie do zmian. Wiec musze odejsc, dla mnie nie ma tu 
miejsca. Moze nigdy nie bylo, moze to byly same iluzje...
Zegnajcie..."
Coraz gestszy mrok zaczal spowijac ow zakatek, z ledwoscia 
mozna bylo dostrzec jej ksztalt. W koncu zniknela. Ale nikt tego 
nie zauwazyl. Wszyscy byli zajeci rozmowa...
    
===================================================
© 1999 P s y b o r g
Kontakt: webmaster@kronika.rpg.pl